Zagrożenia internetu takie jak wirusy, hakerzy czy strony z pornografią nieodpowiednie dla dzieci są zarówno faktem i mitem. Rozsądne korzystanie z komputera nie wymaga posiadania żadnych większych zabezpieczeń. Jednak jednostki biurowe, firmowe oraz komputery posiadające ważne dane, muszą chronić się dodatkowym oprogramowaniem. Jakie to programy i na co powinniśmy uważać spędzając czas w internecie?
Malware plagą naszych czasów

Bezapelacyjne największa zmorą naszych komputerów są programy z rodziny malware. Są to złośliwe oprogramowania, które często instalują się nawet z legalnym oprogramowaniem. Mogą być, to rzeczy takie jak wyszukiwarki do przeglądarek, aplikacje pogody, dodatkowe elementy paska zadań czy nawet aplikacje działające w tle. Nie tylko zaśmiecają nasz komputer, ale także zwalniają go i mogą powodować gorszą pracę dysku i innych programów. Są też takie, które bezpośrednio działają na połączenie z internetem. Warto zaopatrzyć się w broń taką jak Malwarebytes. I nigdy nie ściągać programów, które mają dołączone inne aplikacje kompletnie nie związane z ich działaniem.
Jak jest z tym antywirusem?
Tak naprawdę, to oprócz malware trudno spodziewać się ataków trojanów z internetu. Mogą zdarzyć się w plikach podesłanych przez znajomych, nielegalnych piratach oraz na dyskach przenośnych pendrive. Trojany i inne robaki lubią gnieździć się na przestrzeni dysku i nie znikną dopóki nie zdecydujemy się na pełny format. Program antywirusowy w wersji podstawowej często darmowej nie zabezpieczy was przed każdym wirusem. Statystycznie około 80-90% niebezpieczeństw jest przez niego wykrywanych i blokowanych. Dopiero wersja premium może osiągnąć niemalże 99% ochrony. Płatna wersja programu posiada także funkcje dla biur i firm. Szczególnie ważna jest ochrona poczty e-mail oraz zabezpieczanie haseł dostępu do aplikacji i stron www. Premium posiadają również funkcje maskowania waszej obecności na stronach internetowych dzięki czemu nie jesteście zagrożeni atakiem ze strony robotów przenoszących wirusy.
